//////

ZNUDZENI FOTOGRAFOWANIEM

Niekiedy jednak twórcy, znudzeni fotografowaniem pianisty i orkiestry z przebitkami na publiczność czy czekającą żonę, próbują wyjść poza dosłowność. Dotyczy to przede wszystkim tzw. muzyki absolutnej w filmie, a więc nie mającej żadnych współczynników wizualnych, jak w balecie czy operze. W Błę­kitnej rapsodii oglądamy wprawdzie salę filharmonii, gdzie jest wykonywany tytułowy utwór, ale już po chwili kamera opuszcza wnętrze i panoramuje obrazy pogrążonego w mroku nocy miasta. Iwan Pyriew w Pieśni tajgi próbuje interpreta­cji wizualnej muzycznych treści kantaty zatytułowanej Pieśń o    ziemi syberyjskiej.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *