//////

POZYCJA BIBLIOTEKARZA W PROCESIE UPOWSZECHNIANIA KSIĄŻKI POPULARNONAUKOWEJ

Stosunkowo niewielu wyjaśnień wymaga ankieta bibliotekarza. Sam wybór tego typu informatorów jest zupełnie zrozumiały. Bibliotekarz bowiem w przeciwieństwie do autora i wydawcy ma bezpośredni kon­takt nie z czytelnikiem jako pojęciem ogólnym czy też z czytelnikiem „statystycznym”, lecz z konkretnymi indywiduami społecznie zdetermi­nowanymi i określonymi pod względem przygotowania i zainteresowań. Z tego właśnie powodu bibliotekarz jako informator w przedmiocie bę­dącym podstawą obecnych badań jest obiektem, który w żadnym wy­padku nie mógł być pominięty. Z drugiej strony ankieta bibliotekarza stanowi organiczne uzupełnienie ankiety autora jako twórcy książki po­pularnonaukowej oraz ankiety prelegenta przekazującego wiedzę przy pomocy żywego słowa.

ROLA KSIĄŻKI POPULARNONAUKOWEJ W PRACY PRELEGENTA OŚWIATOWEGO (SĄDY I OPINIE)

Ankieta prelegenta została pomyślana jako jeszcze jedno bardzo istotne źródło informacji w sprawie czytelnictwa literatury popularno- naukowej i jej udziału w procesie upowszechnienia wiedzy. Prelegenci, których poziom wykształcenia i przygotowania stale wzrasta, powinni usilnie zalecać swoim słuchaczom korzystanie z literatury popularno- nsukowej. Postulaty Zarządu Głównego TWP, wysunięte pod adresem Polskiej Akademii Nauk, brzmią: „Proces upowszechniania wiedzy wy­maga skupienia ogółu uczonych. Trzeba, by jak najwięcej uczonych różnych dziedzin i kierunków znajdowało zrozumienie dla potrzeb po­pularyzacji nauki, aby popularyzacja wiedzy zdobyła właściwe miejsce w planach działalności samodzielnych i pomocniczych pracowników nauki”.

ZAINTERESOWANIE KSIĄŻKĄ

W trzeciej grupie autorzy szeroko omawiają swoje wrażenia wynika­jące z licznych kontaktów z czytelnikami. Większość stwierdza, że naj­ciekawsze i najbardziej inspirujące są spotkania, na których nie tylko odbywają się ożywione dyskusje, lecz nawet padają pewne propozycje. Pisze o tym W. Stęśłicka-Mydlarska: „Szczególnie miło wspominam spot­kanie w 1953 r. z załogą Warszawskiej Fabryki Motocykli, gdzie w toku dyskusji »zamówiono« u mnie książkę o pochodzeniu człowieka”. Inny autor stwierdza, że w czasie spotkań kilka razy przeglądał egzemplarze swoich prac z podkreśleniami czytelników i uwagami na marginesie.O    zainteresowaniu książką świadczą również listy czytelników żądające wskazówek metodologicznych. Ogólnie wszystkie listy czytelników moż­na by podzielić ha dwie części. W pierwszej znalazłyby się listy chwa­lące autorów, zachęcające do dalszego pisania, inspirujące, wyrażające wdzięczność i zadowolenie.

POPULARNE KSIĄŻKI

„Popularne książki naturalnie powinny służyć do tego, aiby laikom przekazać osiągnięcia nauki. A ponieważ osiągnięcia nauki często nie są zrozumiałe dla laików, zadaniem popularnego opisu jest istotę tych osią­gnięć przedstawić w takiej formie i w taki sposób, który łatwo może być przez laika zrozumiały. Popularne książki służą więc upowszechnianiu naukowego poznania wśród laików, do których często musi się zaliczyć także naukowców z innych dziedzin, i powinny one być tak napisane, aby wypełniły to zadanie” (dr K. von Frisch). „Popularne pisanie o nauce zbytnio pomieszało technologię z właści­wą nauką i w istocie często całkowicie połączyło te dwie dziedziny. Tak­że często powstaje zjawisko zbytniej przesady, tak mi się zdaje, na te­mat zdrowia i bieżących nowinek, np. na temat badania przestrzeni. Oczywiście zgadzam się, że sprawy dotyczące zdrowia są interesujące dla każdego, i zgadzam się, że koniecznością jest posiadanie kręgu zain­teresowanych; lecz jestem przekonany, że przy dostatecznym staraniu i pomysłowości pisarz naukowy może przedstawić wiele różnych aspek­tów nauki zarówno zrozumiale, jak i interesująco” (dr Warren Weaver).

MUZYKA ELEKTRONOWA

Jeszcze młodsza od muzyki konkretnej jest muzyka elektrono­wa, zademonstrowana przez Wernera Meyer-Epplera na letnich kursach nowej muzyki w Darmstadt w 1951 roku .Jej zasady można sprowadzić do kilku punktów. Po pierw­sze — twórcy muzyki elektronowej posługują się wyłącznie dźwiękami generowanymi elektrycznie zakładając, że wyso­kość, głośność i barwa dźwięku mogą się rozwijać w sposób ciągły aż do granicy słyszalności. Wszystkie cecby dźwięków mogą być wyznaczone matematycznie lub relatywnie. Po dru­gie — podstawą kompozycji elektronowej są elementarne zja­wiska akustyczne: tony proste, z których tworzy się bardziej złożone struktury. Kompozytor określa surowiec muzyczny, cechy dźwięku, decyduje o jego budowie wewnętrznej. Po trzecie___ muzyka elektronowa posługuje się nowoczesnymi metodami zapisu.

MUZYKA ELEKTRONOWA I KONKRETNA

Obserwacja tego rodzaju zjawisk prowadzi do wniosku, że pojęcie muzyki w filmie trzeba bądź znacznie rozszerzyć, bądź dość radykalnie zmienić. Twórcy filmowi zdali sobie z tego sprawę bardzo wcześnie, bo już w okresie kinematografii nie­mej, kiedy to dźwięk nie należał jeszcze integralnie do dzieła, ale był tylko elementem dodawanym w sposób dowolny. Także i     teoretycy zakładali, że przyszły film nie może ograniczyć się do muzyki i słowa, lecz winien badać nie odkryty jeszcze dla wrażliwości estetycznej człowieka świat przedmiotów obda­rzonych dźwiękiem. Chodziło więc nie o wprowadzenie szme­rów jako naturalistycznych odgłosów, na których „artystycz­ny” charakter nie zwraca się w codziennym życiu uwagi, lecz o    potraktowanie ich jako tworzywa posłusznego twórcy, tj. takiego, które można komponować.

POSŁUGIWANIE SIĘ MUZYKĄ

Mu­zyka ta została zresztą przedtem wykorzystana dla telewizyj­nej serii również zatytułowanej Trzeci człowiek, choć nie ma­jącej nic wspólnego z filmowym oryginałem. Powszechna zna­jomość tematu umożliwiła wykorzystanie go w Futrzanym gangu dla efektu komicznego. Trudno omówić wszystkie możliwości posługiwania się muzyką adaptowaną, wskazaliśmy więc jedynie na typy podstawowe i    najbardziej znane, choć istnieje wiele innych ewentualności. Można np., jak uczynił to Lean w Spotkaniu, oprzeć dramat psychologiczny na komentarzu muzycznym w postaci jednego, szeroko rozbudowanego utworu. W Spotkaniu jest nim II kon­cert fortepianowy Rachmaninowa.

Ponadczasowa muzyka

Muzyka ma na nas naprawdę ogromny wpływ. Muzyczne, ponadczasowe przeboje dają nam poczucie rozluźnienia i dobrze spędzonego czasu wolnego. Wielu ludzi preferuje po powrocie do domu właśnie spędzenie chwili na kanapie, wsłuchując się w ulubione muzyczne piosenki. W ten sposób bardzo łatwo można się zrelaksować, a relaks jest każdemu tak samo potrzebny. Ważne jest także to, że muzyka potrafi wpływać pozytywnie na całe pokolenia. I tak na przykład muzyczne szlagiery sprzed lat są tak samo popularne obecnie. W dyskotekach panuje moda na urządzanie wieczorów z muzycznymi przebojami sprzed lat i świadczy to tylko o tym, jak wartościowe są muzyczne szlagiery. Często tworzy się piosenki, które zabłysną w jednym sezonie, najczęściej letnim, a po zakończeniu wakacji nikt już o nich nie pamięta. Oczywiście takie utwory też są potrzebne, jednak o wiele bardziej wartościowe są te, które potrafią pozostać w naszej pamięci o wiele dłużej i bardziej intensywnie oddziaływać na nasze emocje. Wartościowe jest również to, że muzyka łączy pokolenia. Najlepiej to widać na wszelkiego rodzaju imprezach rodzinnych, gdzie zarówno seniorzy rodu, jak i najmłodsze pokolenie doskonale bawią się przy właśnie takich ponadczasowych kawałkach muzycznych. Wartościowe jest także to, jak wiele można zyskać wybierając muzykę delikatną, klasyczną i przepełnioną subtelnością. Każdy kto nie jest do końca przekonany jak wiele może dla nas znaczyć muzyka, powinien kiedyś zatracić się w jakimś utworze tak bardzo, że aż wzruszy się tak ogromnie, że zacznie płakać.

Wrażliwa muzyka

Ponadczasowe, idealne perełki muzyczne są wyjątkowe. Dają wiele radości i powodują przypływ samych pozytywnych uczuć. Dzięki ich istnieniu możemy się rozluźnić, możemy naładować akumulatory i sprawić, że nawet po ciężkim dniu przepełnionym obowiązkami będziemy w stanie się zdystansować i lepiej poczuć. Każdy ma szansę na przekonanie się o wyjątkowym wpływie muzyki na nasze życie. Wystarczy po prostu chcieć. Megalomani, przekonują, że każde pokolenie jest tak naprawdę skazane na to, aby posiadać swoje niepowtarzalne i unikalne szlagiery muzyczne. Dzięki temu nawet po latach będziemy w stanie z sentymentem powrócić do utworu, który zawładnie naszymi myślami. I tak właśnie ponadczasowe kawałki sprawiają, że można bardzo szybko znaleźć odpowiedzi na swoje wszystkie muzyczne potrzeby. Najwspanialsze jest jednak to, że obecnie utwory muzyczne są raczej produkowane na ilość, nie na jakość, dlatego właśnie szlagiery sprzed lat dają tyle zadowolenia i szczęście, kiedy się w nie wsłuchuje. A już całkiem oddzielną kwestią jest to, że naprawdę każdy z nas może mieć swój własny, niepowtarzalny i wyjątkowy szlagier, ponieważ dla każdego inne znaczenie mają piosenki kojarzące nam się z najróżniejszymi sytuacjami. I w ten sposób każdy człowiek może dostać w posiadanie jakiś szczególnie wyjątkowy dla niego utwór kojarzący się z najpiękniejszymi chwilami życia. Dzięki temu będziemy w stanie bardzo pozytywnie przy jego dźwiękach wypoczywać. I już zawsze będzie nam sprawiał przyjemność, niezależnie od tego w jakich okolicznościach go usłyszymy.

Kamery cyfrowe – świetna jakość, coraz niższe ceny

Kamery cyfrowe przestały już być takim rarytasem, jak jeszcze kilka lat temu. Obecnie prawie każdy może sobie pozwolić na taki zakup. Oczywiście jak w każdym sprzęcie elektronicznym – są sprzęty lepsze i gorsze jakościowo. Lepsze kamery będę kosztowały oczywiście więcej i mogą być poza naszym zasięgiem. Co nie zmienia faktu, że na taki sprzęt trochę słabszej jakości może sobie obecnie pozwolić bardzo wielu ludzi. Dzieje się tak dlatego, że wraz z rozwojem technologii wciąż wchodzą na rynek coraz to nowe sprzęty, coraz bardziej unowocześnione, z wprowadzonymi poprawkami, innowacyjnymi zastosowaniami. Dzięki temu wszystkie sprzęty, które pojawiły się na rynku wcześniej, powoli tracą na wartości. Za jakiś czas nawet te kamery, na które nie stać nas obecnie potanieją znacznie w stosunku do teraźniejszych cen i znów sprawią, że wielu ludzi będzie mogło sobie pozwolić na ich zakup. Kamera cyfrowa jest bardzo fajnym urządzeniem, które pomoże nam uchwycić w czasie najwspanialsze chwile naszego życia, zdecydowanie warto jest pokusić się o taki zakup.

TECHNIKA I MECHANIZACJA

Mistrz ślusarski interesujący się — jak podaje — budową maszyn rolniczych, mechanik interesujący się mechanizacją rolnictwa i traktorzysta — maszynami rolniczymi nie podali żadnych pozycji z literatury popularnonaukowej, stwierdzając, że wiadomości swych nie uzupełniają żadną lekturą fachową. Świadczyć to może — poza przyczynami indywidualnymi — o braku książek z te­go zakresu lub o ich nieodpowiednim poziomie, nie dostosowanym do warunków percepcji czytelnika, dysponującego zwykle wykształceniem zaledwie podstawowym, rzadziej niepełnym średnim (dwu z wymienio­nych wyżej przykładowo reprezentantów zawodów technicznych zwią­zanych z rolnictwem posiada wykształcenie podstawowe, jeden — nie­pełne średnie, prawdopodobnie szkołę zawodową). Również liczba odczy­tów wygłoszonych w r. 1964/1965 na temat techniki i mechanizacji rol­nictwa jest o połowę niższa niż na temat rolnictwa (75 : 160), a w sumie obie te dziedziny są raczej upośledzone w porównaniu np. z medycyną i higieną.

W DZIELE NAUK ROLNYCH

W dziale nauk rolniczych i weterynarii, cieszących się w środowisku wiejskim ze zrozumiałych względów dużym powodzeniem, wymieniano takie pozycje popularyzujące nowe sposoby uprawy roli i hodowli zwie­rząt, jak Nowe i stare w rolnictwie, Hodowla i uprawa roślin, Hodowla’ drobiu, Kukurydza rozszerza bazę paszową, Jak kierować wychowem zwierząt, Jak zakładać sady, Upraiva ziemi, Kompost, Azot w produkcji roślinnej, Wrogowie naszych spiżarń i magazynów, czasopismo „Postępy Nauk Rolniczych”, również Kwiaciarstwo, a nawet Ochrona i zna­czenie ptaków. Z rolnictwem i weterynarią łączy się nierozerwalnie jako ich przedłużenie i bardziej wyspecjalizowana dziedzina działalności rol­niczej — technika i mechanizacja rolnictwa Jednakże książek z tego zakresu wyliczono zaledwie parę (Mechanika w rolnictwie, Maszyny rol- nu.ze, Zasilanie silnika prądem stałym.

WZGLĘDY PRAKTYCZNE

Z prac odnoszących się do Europy wymieniono jedynie G. Jaszuńskiego Londyńskie ABC, o zainteresowaniu geografią kraju rodzinnego świadczy wymieniona dwukrotnie pozycja Poznaj swój kraj. Wydaje się, że duży wpływ na ten dobór lektur z geografii mają interesujące i zachęcające do dalszego poznawania przedmiotu reportaże drukowane w magazynach („Przekrój”, „Świat”). Względy praktyczne zadecydowały o wielkiej popularności zagadnień z zakresu medycyny i higieny, rywalizujących pod tym względem z pe­dagogiką i psychologią. Zainteresowanie tematyką medyczną rozkładało się równomiernie na odczyty z tej dziedziny (w roku oświatowym 1964/ 1965 było ich bardzo dużo, bo aż 1337) i na lekturę broszur popular­nych, tak zwanych w gwarze wydawniczo-księgarskiej „bolibrzuszków”. Tytuły tych broszur wymieniono licznie, szczególnie — co zupełnie zro­zumiałe celowały w tym kobiety wiejskie.

NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNE DLA CZYTELNIKÓW

Wymieniono np. takie publikacje popularnonaukowe, jak Fizyka na codzień, Ciekawe doświadczenia, Cząsteczki i ich budowa, Chemia ogólna Paulinga, Czas i jego pomiary, Fizyka jądrowa, Teoria względności dla laika czy Analiza matematyczna. Geografia, geologia oraz podróże cieszyły się wśród odpowiadających znaczną popularnością. Wymieniane pozycje pozwalają się zorientować, że najbardziej atrakcyjne dla czytelników były kraje egzotyczne, poza­europejskie. Mówią o tym same tytuły: Sępy afrykańskie, Podróże po Afryce, reportaże W. Górnickiego Podróż po garść ryżu, Na podbój bie­guna północnego, reportaże L. Wolanowskiego Dalej niż daleko, Dzikie banany, W lakierkach przez Gobi, Nil Ludwiga, znana opowieść A. Fied­lera Ryby śpiewają w Ukajali, również Polacy na szczytach gór świata oraz bardziej ogólna Geografia świata czy broszury: Jak powstały złoża węgla, Jak powstają góry i Dlaczego rzeki płyną do morza’ i jaką pracę wykonują w tej drodze.

POPULARNOŚĆ NAUK

Biologia również nie cieszy się zbytnią popularnością, o czym świad­czą zarówno nieliczne głosy za nią, jak i sporadycznie wymienione ty­tuły (aczkolwiek ilość odczytów wygłoszonych na naszym terenie w os­tatnim roku była spora). Z tytułów książek popularnonaukowych męż­czyźni na wsi wymienili: Jak powstało życie na Ziemi, W głębinach Zie­mi, mężczyźni zaś w mieście: Łowców mikrobów P. de Kruifa, kobiety w mieście: Nie ma miejsca dla dzikich zwierząt Grzimka oraz Psycholo­gię zwierząt J. Dembowskiego. Mimo że ani chemia, ani matematyka, ani fizyka nie zostały przez ankietowanych uznane za dziedziny wiedzy najbardziej interesujące, to wśród wyliczonych książek można znaleźć kilka tytułów z tego zakresu (choć ilość odczytów w r. 1964/1965 była, jak wyżej zaznaczono, zadzi­wiająco mała).

PRZEGLĄD LEKTURY

Przegląd wymienianej przez ankietowanych lektury rozpoczniemy od przyrodoznawstwa i techniki. Astronomia i astronautyka zupełnie rzadko pojawiająca się w rubryce ulubionych dziedzin wiedzy znalazła się też w nielicznych wykazach bieżących lektur. Jedynie dwóch mężczyzn ze wsi wymieniło po jednej pozycji z tej dziedziny (Mikołaj Kopernik i O sztucznym księżycu). W mieście jedynie dwie kobiety wymieniły na­stępujące tytuły: Wszechświat i jego zagadki, E. Burgess U progu prze­strzeni międzyplanetarnej, Druga strona księżyca, K. Bajew, W. Szysz- kow Podstawy nauki o wszechświecie. Mimo więc swej atrakcyjności i znacznej aktualności astronomia i astronautyka nie wzbudzają odpo­wiedniego zainteresowania, a liczba odczytów z tego zakresu sukcesyw­nie się zmniejszyła (por. ilość 177 odczytów w roku oświatowym 1960/1961 i w r. 1964/1965 — już tylko 26).

PORÓWNANIE WYPOWIEDZI

Wielu odpowiadających podawało co najmniej dwie, a zwykle kilka pozycji, czasem także wymieniając nazwę serii lub wydawnictwa. I w tym wypadku ujawniona została współzależność, tym razem często trójstron­na: między zawodem, preferowaną dziedziną wiedzy i czytanymi książ­kami (serią, czasopismem). Porównajmy na przykład następujące wypo­wiedzi (środowisko: wieś — mężczyźni): rolnik najbardziej interesujący się rolnictwem (jedyna wymieniona dziedzina wiedzy) czytał ostatnio dwie publikacje, obydwie z tej dziedziny: Kukurydza rozszerza bazę pa­szową i Jak kierować wychowem zwierząt; inny rolnik, również zainte­resowany rolnictwem, wymienia odpowiednie czasopismo „Hasło Rolni­czo-Ogrodnicze”. Oczywiście zależność dwustronna (preferowana dzie­dzina — czytane pozycje) jest znacznie bardziej częsta i typowa.